Komunikacja kryzysowa w sprzedaży:
jak radzić sobie z konfliktem lub negatywną
informacją zwrotną bez utraty zaufania klienta
Jan Korpas
9.07.2026
Sprzedaż
Wyobraź sobie, że przychodzisz do pracy i czeka na Ciebie pełen złości E-mail od klienta. Szef pyta, co poszło nie tak. W tym samym czasie dzwoni inny klient, który dowiedział się, że wdrożenie Twojego rozwiązania potrwa dłużej, niż ustalono. Wiele osób kojarzy komunikację kryzysową wyłącznie ze specjalistami PR i rzecznikami prasowymi dużych firm. Jednak gdy grunt zaczyna palić Ci się pod nogami, musisz umieć poradzić sobie z nią samodzielnie.
Każdy handlowiec prędzej czy później znajdzie się w sytuacji, w której wydaje się, że relacja z klientem budowana przez miesiące lub lata wisi na włosku. Wtedy do gry wchodzi komunikacja kryzysowa, należąca do bardziej wymagających umiejętności w sprzedaży. Jednocześnie może ona przesądzić o tym, czy stracisz klienta, czy uda Ci się go zatrzymać.
Spis treści artykułu
- Czym jest komunikacja kryzysowa i kiedy jej potrzebujesz
- Komunikacja kryzysowa w sprzedaży: co może Cię spotkać
- Nieporozumienia i negatywna informacja zwrotna są naturalną częścią sprzedaży
- Nie daj się ponieść emocjom, czyli jak zachować spokój, gdy robi się gorąco
- Komunikacja kryzysowa krok po kroku
- Wewnętrzna komunikacja kryzysowa: jak poradzić sobie z kryzysem w zespole
- Najczęstsze błędy w komunikacji kryzysowej
- Jak przygotować się na kryzys, zanim nadejdzie
- Jak CRM pomoże Ci lepiej radzić sobie z komunikacją kryzysową
Czym jest komunikacja kryzysowa i kiedy jej potrzebujesz
Komunikacja kryzysowa pojawia się w momencie, gdy wydarzy się coś nieoczekiwanego, co może zaszkodzić reputacji – Twojej lub całej firmy. Źródłem takiego problemu może być wewnętrzny błąd, awaria usługi, ale także celowy atak ze strony konkurencji lub pomówienie.
Celem komunikacji kryzysowej jest ograniczenie szkód wizerunkowych, zapobieganie eskalacji problemu oraz utrzymanie lub odbudowanie zaufania. Dlatego kluczowe jest reagowanie szybko, jasno i skutecznie – sytuacja może bowiem eskalować, a szkody dla reputacji mogą stać się nieodwracalne.
Komunikacja kryzysowa w sprzedaży: co może Cię spotkać
Jako handlowiec lub menedżer sprzedaży możesz zetknąć się z kryzysem na dwóch płaszczyznach:
- Kryzys z klientem: Może chodzić o konflikt podczas rozmów, negatywną opinię lub negatywną informację zwrotną czy rozczarowanie po sfinalizowaniu sprzedaży. Wspólnym mianownikiem jest niezadowolony klient, o którego zaufanie teraz walczysz.
- Kryzys wewnętrzny: Może go wywołać odejście kluczowego handlowca, utrata dużego kontraktu, niezrealizowane cele lub cięcia budżetowe. Takie sytuacje uderzają w zespół od środka i wymagają innego rodzaju komunikacji kryzysowej.
Obie płaszczyzny komunikacji kryzysowej opisujemy poniżej.
Nie każda komplikacja w sprzedaży jest kryzysem, który wymaga wdrożenia komunikacji kryzysowej. Niezrealizowany cel cząstkowy to problem, który można bardzo szybko rozwiązać. Utrata kluczowego klienta, zagrażająca ogólnym wynikom zespołu i morale, to już kryzys, którym trzeba odpowiednio zarządzić i który należy właściwie zakomunikować zespołowi. Jeden niezadowolony klient to problem. Klient, który skarży się publicznie, na przykład w mediach społecznościowych, a do którego dołączają inni, oznacza kryzys i najprawdopodobniej będzie wymagał większego wysiłku, aby sobie z nim poradzić.
Nieporozumienia i negatywna informacja zwrotna są naturalną częścią sprzedaży
Negatywna informacja zwrotna i nieporozumienia z klientami są częścią sprzedaży, podobnie jak obiekcje czy negocjacje cenowe. Zdarzają się nawet najlepszym handlowcom i w firmach, które wykonują świetną pracę. Przyczyny bywają różne: niespełnione oczekiwania, zakłócenia w komunikacji, błąd po stronie firmy albo po prostu klient, który miał zły dzień. Niezależnie od przyczyny obowiązuje jednak jedna zasada: sposób, w jaki poradzisz sobie z sytuacją, ma większe znaczenie niż sam problem.
Większość handlowców odbiera skargę klienta jako osobistą krytykę. Spróbuj spojrzeć na to inaczej: niezadowolony klient, który się skarży, daje Ci szansę. Gdyby nie chciał jej dać, odszedłby bez słowa. Jeśli więc odpowiednio zareagujesz, nic nie jest stracone, a w efekcie możesz jeszcze wzmocnić relację z klientem. Co więcej, pozyskanie nowego klienta kosztuje średnio od 5 do 7 razy więcej niż utrzymanie obecnego. Dlatego każdy niezadowolony klient, którego uda się zatrzymać, jest tak ważny.
Nie daj się ponieść emocjom, czyli jak zachować spokój, gdy robi się gorąco
Handlowcy są przyzwyczajeni do pracy z obiekcjami, negocjowania i przekonywania. Jednak rozgniewany klient lub ostra informacja zwrotna to zupełnie inna kategoria – uruchamia mechanizmy obronne, które działają w nas automatycznie. Chcesz się bronić. Wyjaśniać. Udowadniać, że masz rację. Albo przeciwnie – jak najszybciej zakończyć sytuację za wszelką cenę. Do tego dochodzi nieprzyjemne poczucie porażki lub krzywdy. Żadna z tych reakcji Ci nie pomoże. Raczej pogorszysz sytuację albo definitywnie zniszczysz wzajemną, długo budowaną relację z klientem. Dlatego na początek ważne przypomnienie – najpierw zapanuj nad sobą, a dopiero potem komunikuj się z klientem.
Oto praktyczne wskazówki, jak się uspokoić i rozpocząć komunikację kryzysową w rzeczowy sposób:
- Zatrzymaj się – podczas spotkania osobistego musi wystarczyć jeden wdech i wydech, przy E-mailu możesz pozwolić sobie na większy dystans. Uspokój się, uporządkuj podstawowe fakty i przygotuj się, by zareagować z chłodną głową.
- Przełącz się z „mam rację” na „chcę to rozwiązać” – nie szukaj argumentów na to, dlaczego klient się myli, nie próbuj go oskarżać ani zrzucać na niego winy. Zamiast tego zastanów się, jak wspólnie możecie wyjść z kryzysu.
- Postaw na empatię – przypomnij sobie, że klient też jest tylko człowiekiem, coś go martwi, i potraktuj to jako okazję, by dowiedzieć się, jak postrzega sytuację i co możesz z tym zrobić.
- Nie bierz krytyki osobiście – niezadowolony klient zazwyczaj nie atakuje Ciebie jako człowieka, to jedynie jego sposób na wyrażenie frustracji związanej z sytuacją. Dzięki tej świadomości łatwiej utrzymasz dalszą rozmowę na rzeczowym poziomie.
Wszystko to pomoże Ci poradzić sobie z sytuacją. Nie oznacza to jednak, że masz zgadzać się z klientem we wszystkim lub ustępować mu za wszelką cenę. Ani arogancka, ani przesadnie defensywna reakcja nie pomoże Ci w komunikacji kryzysowej. Wręcz przeciwnie, jak mówi trener handlowców Martin Bednář w naszym artykule o radzeniu sobie z obiekcjami – i dotyczy to również komunikacji kryzysowej: „Jeśli potrafisz uszanować odmienne zdanie, a jednocześnie stanowczo trzymać się własnego, klient dostrzega zarówno pewność Twojego przekonania, jak i szacunek dla jego opinii – a wtedy znacznie bardziej prawdopodobne jest, że ostatecznie dojdziecie do porozumienia.”
Komunikacja kryzysowa krok po kroku
Gdy już się uspokoisz, czas przejść do kolejnych etapów komunikacji kryzysowej. Poniżej przedstawiamy schemat działania, który sprawdza się niezależnie od tego, czy rozwiązujesz konflikt podczas spotkania, odpowiadasz na negatywną opinię, czy reagujesz na inne przejawy niezadowolenia klienta.
1. Słuchaj i pozwól klientowi się wypowiedzieć
Brzmi prosto, ale w praktyce jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy. Kiedy klient daje upust frustracji, możesz odczuwać silną potrzebę, by mu przerwać, poprawić go albo zacząć wszystko wyjaśniać. Oprzyj się temu i pozwól drugiej stronie powiedzieć wszystko, co chce przekazać.
Słuchaj aktywnie – nie czekaj tylko, aż klient skończy, żeby przejść do własnej obrony, lecz naprawdę skup się na tym, co mówi. W komunikacji osobistej zwracaj uwagę na emocje i sygnały niewerbalne, a w przypadku E-mailu dokładnie przeczytaj całą wiadomość i sprawdź historię relacji z klientem.
Zdania, które pomagają:
- „Słucham, proszę kontynuować.”
- „Rozumiem. Proszę powiedzieć więcej.”
- „Chcę to dobrze zrozumieć, zanim się do tego odniosę.”
Unikaj natomiast zdań takich jak:
- „Ale tak nie było...” (przerywanie i obrona)
- „Proszę się uspokoić.” (unieważnianie emocji)
- „To nie nasza wina.” (przerzucanie winy, zanim poznasz całą historię)
2. Nazwij i uznaj emocje
Gdy klient skończy mówić, pokaż mu, że nie tylko słuchałeś, ale naprawdę go usłyszałeś – zarówno fakty, jak i to, jak się czuje. To krok, który wielu handlowców pomija, od razu przechodząc do rozwiązania, a to błąd.
Uznanie emocji nie oznacza, że przyznajesz się do błędu albo zgadzasz się z zarzutem. Oznacza, że traktujesz doświadczenie klienta jako realne i zrozumiałe. Już samo to wyraźnie obniża napięcie. Jeśli odpowiadasz publicznie, pamiętaj też, że nie zwracasz się wyłącznie do osoby składającej skargę, ale również do wszystkich, którzy obserwują wymianę zdań. Warto też przenieść taką publiczną rozmowę do wiadomości prywatnych, E-mailu lub innego prywatnego kanału.
Zdania, które pomagają:
- „Rozumiem, że to dla Pana/Pani frustrująca sytuacja.”
- „Gdyby mnie to spotkało, czułbym/czułabym się tak samo.”
- „Przykro mi, że znaleźli się Państwo w takiej sytuacji.”
3. Oddziel fakty od emocji – ustal rzeczywisty problem
Dopiero teraz przychodzi czas na pytania. Twoim celem jest zrozumienie, co naprawdę się wydarzyło i czego klient faktycznie potrzebuje – nie musi to być to samo, co mówi wprost. Klient, który skarży się na produkt, może w rzeczywistości czuć się ignorowany. Klient reklamujący opóźnioną dostawę może tak naprawdę potrzebować zapewnienia, że jest dla Ciebie ważny. Krótko mówiąc, musisz być trochę psychologiem.
Zadawaj konkretne, otwarte pytania. Uważaj przy tym, by nie oceniać ani się nie bronić, lecz wyłącznie ustalić, co naprawdę się stało.
Zdania, które pomagają:
- „Kiedy dokładnie zauważył/a Pan/Pani to po raz pierwszy?”
- „Czego się Pan/Pani spodziewał/a i jak to ostatecznie wyglądało?”
- „Jakie rozwiązanie byłoby dla Pana/Pani idealne?”
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, polecamy książkę „Superkomunikatorzy”. Dowiesz się z niej między innymi, jak ważne jest nadawanie na tych samych falach – nie tylko podczas komunikacji kryzysowej. Jeśli bowiem rozpoznasz, czy rozmowa dotyczy faktów, czy emocji, i odpowiednio się do tego dostosujesz, łatwiej osiągniesz wzajemne zrozumienie.
4. Zaproponuj rozwiązanie lub dalsze kroki
Gdy już wiesz, na czym naprawdę polega problem, zaproponuj konkretne rozwiązanie.
Jeśli błąd leży po Twojej stronie, przyznaj się do niego szczerze i bez zbędnych wyjaśnień, przeproś i zaproponuj sposób naprawienia sytuacji. Paradoksalnie takie przyznanie się do błędu buduje zaufanie. Nawet jeśli to nie Ty popełniłeś błąd, okaż zrozumienie, powiedz, że przykro Ci z powodu doświadczenia klienta, i zaoferuj pomoc. W żadnym wypadku nie szukaj wymówek, nie obwiniaj nikogo ani nie odsyłaj klienta od jednego działu do drugiego. Przejmij inicjatywę i potraktuj to jako szansę, by uratować sytuację. Klient zrobił już pierwszy krok, kontaktując się z Tobą – zasługuje więc na to, by rozwiązanie problemu nie wymagało od niego zbyt wiele dodatkowego wysiłku.
Zdania, które pomagają:
- „To błąd po naszej stronie i przepraszam za niego. Oto, co teraz dla Pana/Pani zrobię...”
- „Nie mamy na to bezpośredniego wpływu, ale pomogę Panu/Pani rozwiązać to w następujący sposób...”
- „Mogę zaproponować X. Czy takie rozwiązanie Panu/Pani odpowiada, czy ma Pan/Pani inną propozycję?”
Unikaj:
- Pustych frazesów: „Bardzo cenimy Państwa informację zwrotną i serdecznie za nią dziękujemy.”
- Obietnic, których nie da się spełnić, składanych tylko po to, by szybko zakończyć sytuację.
- Przerzucania sprawy na współpracowników lub inne działy bez upewnienia się, że problem rzeczywiście zostanie rozwiązany.
W niektórych sytuacjach kryzysowi można zapobiec, samodzielnie uprzedzając klienta – zanim to on się odezwie. Jeśli wiesz o możliwej awarii, opóźnieniu lub komplikacjach, poinformuj o nich z wyprzedzeniem. Klient uprzedzony na czas reaguje znacznie spokojniej niż klient, który sam odkryje problem.
5. Dalszy kontakt i ratowanie relacji
Rozwiązanie problemu nie oznacza końca komunikacji kryzysowej. Pojawia się kolejny ważny moment całego procesu – okazja, by pokazać klientowi, że zależy Ci na relacji, nawet jeśli najłatwiej byłoby zamknąć temat i przejść dalej. Odezwij się po kilku dniach. Zapytaj, czy wszystko jest w porządku, jak sprawdza się uzgodnione rozwiązanie i czy klient jest zadowolony. Zdecydowana większość handlowców pomija ten krok, choć może on przynieść Ci dodatkowe punkty.
Cały przebieg kryzysu i sposób jego rozwiązania zapisz bezpośrednio przy osobie kontaktowej w Raynecie. Gdy za miesiąc ponownie porozmawiasz z klientem, będziesz mieć dokładny przegląd sytuacji, a klient doceni, że o nim pamiętasz. Wypróbuj Raynet CRM bezpłatnie przez 30 dni.
Wyciągnij z tej sytuacji wnioski na przyszłość. Wspólnie z zespołem podsumujcie, co się wydarzyło, oceńcie, jak zareagowaliście, i zastanówcie się, jak zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
Wewnętrzna komunikacja kryzysowa: jak poradzić sobie z kryzysem w zespole
Komunikacja kryzysowa nie oznacza wyłącznie radzenia sobie z niezadowolonymi klientami. Menedżerowie sprzedaży mierzą się również z wieloma sytuacjami kryzysowymi, które uderzają w zespół – może to być na przykład:
- odejście kluczowego handlowca i niepewność pozostałych osób co do własnej przyszłości w zespole,
- utrata dużego kontraktu i związana z tym presja na zespół, by zrekompensował stratę,
- powtarzające się niezrealizowanie celów, spadek morale i wątpliwości handlowców,
- cięcia budżetowe, które mogą wpłynąć na rekrutację, szkolenia lub narzędzia,
- globalny lub rynkowy kryzys pozostający poza Twoją kontrolą.
Każda z tych sytuacji wymaga od Ciebie jako menedżera zaangażowania wszystkich sił – zarówno organizacyjnych, jak i komunikacyjnych.
67% pracowników bardziej ufa swojej firmie, gdy są dobrze poinformowani. Transparentność wzmacnia lojalność i morale – z kolei brak informowania współpracowników prowadzi do szerzenia się plotek i nieufności.
Jak komunikować się z zespołem pod presją
Zasadniczo obowiązują te same zasady co w komunikacji kryzysowej z klientem. Warto jednak szczególnie podkreślić następujące kroki:
- Bądź transparentny, nie próbuj ukrywać sytuacji przed zespołem ani jej bagatelizować. Jednocześnie zachowaj spokój i nie wyładowuj własnej frustracji – jak napisano w artykule na Upnify: Twój ton i zachowanie w kryzysie wpływają na innych bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
- Zbierz cały zespół. Przekaż ważne informacje wszystkim jednocześnie i w taki sam sposób. Dzięki temu unikniesz sytuacji, w której współpracownicy sami przekazują sobie informacje, zniekształcając je po drodze.
- Wysłuchaj obaw zespołu. Czego boją się Twoi współpracownicy? Utraty stanowiska? Przyszłości firmy? Odpowiadaj na ich pytania szczerze. A jeśli ktoś w zespole popełnił błąd, nie obwiniaj go – rozwiążcie problem wspólnie. Wyciąganie wniosków na przyszłość zostaw na moment, gdy kryzys zostanie już zażegnany.
- Zaangażuj zespół w poszukiwanie rozwiązania. Każdy członek zespołu wnosi inną perspektywę.
Najczęstsze błędy w komunikacji kryzysowej
Wiesz już, jak postępować właściwie. Warto jednak przypomnieć sobie również, jakie błędy handlowcy popełniają najczęściej – i czego lepiej unikać.
1. Obrona zamiast słuchania
Gdy ktoś zaczyna Cię krytykować, pierwszym odruchem jest obrona. Chcesz wyjaśniać, dlaczego było inaczej, wskazywać, czego klient nie zrozumiał, albo udowadniać, że postąpiłeś właściwie. Efekt? Klient ma poczucie, że go nie słuchasz i że bardziej zależy Ci na własnej obronie niż na rozwiązaniu jego problemu. Napięcie narasta, a szansa na konstruktywną rozmowę znika.
Postawa obronna jest też niepotrzebna z czysto praktycznego punktu widzenia – dopóki nie wysłuchasz klienta, nawet nie wiesz dokładnie, jaki problem rozwiązujesz.
2. Przerzucanie winy
„To błąd logistyki.” „To miał załatwić kolega.” „My wykonaliśmy swoją część.” Być może rzeczywiście tak jest. Klienta jednak w tej chwili to nie obchodzi – postrzega firmę jako całość i oczekuje od Ciebie, jako swojego handlowca, że przejmiesz odpowiedzialność za sytuację i ją rozwiążesz, a nie wyjaśnisz mu, kto zawinił. Jeśli obwiniasz innych, klient widzi brak zaangażowania i niekompetencję – a to połączenie nie sprzyja ani współpracy, ani dobrej reputacji. Jak powiedział Leonard Saffir, ekspert w dziedzinie PR i komunikacji kryzysowej: „W zarządzaniu kryzysowym szybko przedstawiaj fakty, a z oskarżeniami się nie spiesz.”
3. Obietnice, których nie możesz spełnić
Pod presją rozgniewanego klienta łatwo obiecać cokolwiek, byle tylko uspokoić sytuację. Szybszą dostawę, rabat, rekompensatę albo osobistą interwencję u kierownictwa. Niespełniona obietnica jest jednak zawsze gorsza niż brak obietnicy. Klient, który raz się rozczarował, a potem otrzyma jeszcze fałszywą deklarację, definitywnie straci zaufanie. Dlatego obiecuj wyłącznie to, co naprawdę jesteś w stanie spełnić.
4. Milczenie i ignorowanie
Jeśli klient opublikuje negatywną opinię lub skargę, a Ty nie zareagujesz, on – a w przypadku publicznych recenzji również inni – uzna to za przyznanie się do winy albo brak zainteresowania. Zasada jest prosta: im szybciej właściwie zareagujesz, tym lepiej. Potwierdzają to liczby: 72% klientów oczekuje odpowiedzi w ciągu 24 godzin. Firmom, które nie reagują w ciągu 48 godzin, w 41% przypadków grozi trwałe uszczerbek na reputacji.
5. Odpowiedź pod wpływem emocji
Szybka reakcja jest ważna – ale jeszcze ważniejsze jest, by była właściwa. Odpisanie pod wpływem chwili i bez zastanowienia na ostry E-mail lub niesprawiedliwy komentarz może przynieść więcej szkody niż pożytku. Dlatego zrób krótką przerwę i odpowiedz dopiero później.
6. Rozwiązywanie konfliktu publicznie
Jeśli klient wyrazi niezadowolenie w mediach społecznościowych lub w przestrzeni publicznej, ważne jest, by tam odpowiedzieć – ale krótko i z prośbą o przeniesienie rozmowy do prywatnego kanału. Dzięki temu unikniesz sytuacji, w której setki osób zobaczą niezręczne sformułowanie albo nieprzyjemną dyskusję z klientem. Odpowiedz więc na uwagę, pokaż, że dostrzegasz sytuację i chcesz ją rozwiązać, ale dalszą rozmowę przenieś gdzie indziej.
Jak przygotować się na kryzys, zanim nadejdzie
Najlepszym sposobem zapobiegania komunikacji kryzysowej jest działanie w taki sposób, aby nigdy nie była potrzebna. Sytuacja kryzysowa może jednak przydarzyć się każdemu – nawet świetnemu handlowcowi. Dlatego warto być na nią przygotowanym.
Im lepiej przemyślisz problematyczne sytuacje z wyprzedzeniem, tym spokojniej i skuteczniej na nie zareagujesz. Badanie opublikowane w Forbesie oraz raport Capterra wskazują, że tylko 49% firm ma formalny plan komunikacji kryzysowej. Mniej niż 25% firm ćwiczy komunikację kryzysową. Tymczasem 89% firm, które skutecznie poradziły sobie z kryzysem, miało przygotowane szczegółowe plany działania. Firmy z dobrze opracowanymi planami komunikacji kryzysowej odzyskują sprawność po poważnych incydentach o 70% szybciej niż te, które nie mają wdrożonych procedur. Według danych Forbes 84% kadry kierowniczej, która przeszła przez kryzys, następnym razem poświęciłoby więcej czasu na ćwiczenie planu komunikacji kryzysowej.
Jak przygotować się na kryzys:
- Przemyśl ryzyka z wyprzedzeniem. Jakie sytuacje kryzysowe najczęściej się u Was powtarzają? Gdzie znajdują się słabe punkty w procesie lub komunikacji z klientami?
- Przygotuj scenariusze. Co powiedziałbyś, gdyby klient opublikował negatywną opinię? Co zrobić, gdyby złożył reklamację miesiąc po sfinalizowaniu sprzedaży? Przemyślenie odpowiedzi z wyprzedzeniem oznacza, że pod presją nie będziesz musiał szukać ich na bieżąco.
- Zawsze miej aktualny przegląd sytuacji. Kiedy nadejdzie kryzys, nie chcesz mozolnie ustalać, co zostało uzgodnione, kiedy i przez kogo. Pomoże Ci w tym CRM.
Jak CRM pomaga lepiej radzić sobie z komunikacją kryzysową
Aby skutecznie poradzić sobie z kryzysem i komunikacją kryzysową, kluczowy jest dostęp do aktualnych informacji i materiałów. W CRM możesz też łatwo uzgodnić dalsze kroki ze współpracownikiem albo zanotować, że trzeba odpowiedzieć klientowi – dzięki temu nie zapomnisz się z nim skontaktować. CRM pomoże Ci również w przygotowaniu kolejnych E-maili oraz umożliwi zapisanie wszystkich szczegółów dotyczących przebiegu kryzysu i wniosków na przyszłość.
Dzięki temu możesz nie tylko wyciągnąć z kryzysu wnioski, ale także przekuć go w korzyść – za każdą skargą może kryć się informacja na przykład o:
- luce lub błędzie w produkcie,
- rozbieżności między tym, co obiecujesz, a tym, co dostarczasz,
- słabym punkcie w procesie sprzedażowym,
- niewystarczającej komunikacji.
Zadowolony klient zazwyczaj nie powie Ci, co można poprawić. Niezadowolony klient może natomiast być cennym źródłem informacji – nawet jeśli przekazuje je w nieprzyjemny sposób. Dlatego nie traktuj negatywnych sytuacji wyłącznie jako problemu, ale również jako czegoś, co może wzmocnić Cię na przyszłość.
W każdym przypadku ważne jest, aby informacja zwrotna i wszystkie późniejsze działania były zapisane w CRM. Jeśli jeszcze z niego nie korzystasz, wypróbuj Raynet CRM.
Rozpocznij swój 30-dniowy okres próbny już dziś
Umów prezentację, aby zobaczyć jak działa Raynet
Jan zajmuje się sprzedażą i marketingiem od 2007 roku, zdobywając doświadczenie w branży e-commerce i prowadząc własną firmę. Obecnie jest odpowiedzialny za pozyskiwanie nowych użytkowników Raynet.


